Emily de Molly kolekcja maj 2017 - cz. II


Dziś prezentuję Wam drugą część najnowszej kolekcji lakierów jednej z moich ulubionych marek indie - Emily de Molly. Na dziś zostawiłam mój najmniej i najbardziej ulubiony lakier z kolekcji oraz coś zupełnie wyjątkowego :) Zapraszam dalej!

Zacznę od "On The Bench" - zaskakującego lakieru, który średnio mi się podobał buteleczce, ale nie mogłam oderwać od niego wzroku na paznokciach! Wg opisu to brąz o karmelowym odcieniu i holograficznym wykończeniu ze złotym mikro glitterem. Ale opis to nic w porównaniu do niesamowitego efektu, jaki to wszystko daje na paznokciach. Pierwsze skojarzenie - jak bursztyn. Nałożyłam 2 warstwy plus top i stała się magia :)







Drugi lakier to ten "najmniej ulubiony" ;) "Sparta Drive" to zgaszony róż wpadający w brąz z turkusowym shimmerem. Pomalowałam standardowo dwie warstwy, ale na zdjęciach wyszło, że zdecydowanie przydałaby się trzecia.






Tu jeszcze porównanie z "Looks Can Kill" z kolekcji marcowej. Na pierwszy rzut oka wydawały się podobne, ale to zupełnie różne lakiery:


I ostatni lakier z kolekcji - "Ava". Piękna nazwa, piękny lakier i piękna historia za nim stoi. Hayley stworzyła piękny wibrujący fiolet o czerwonawym odcieniu i z niebieskim shimmerem. Lakier nazwę zawdzięcza córeczce Serry Clark - jednej z miłośniczek marki. Mała Ava ma cały pokój wykończony w takim właśnie kolorze i ma mnóstwo fioletowych ciuszków:


Lakier wysycha to satyny, co pozwala mi podejrzewać, że fioletowy pigment ma coś z neonu. Takie samo wrażenie miałam po malowaniu - lakier jest tak jak pisałam wcześniej - wręcz wibrujący. Tutaj też nałożyłam 2 warstwy, ale najlepiej wyglądałby trzy.






Premiera kolekcji już w poniedziałek! W Europie zapewne będą dostępne trochę później, ale to już zależy od Hypnotic Polish.

Lakiery wchodzą do sprzedaży jak niżej:
Na stronie australijskiej: 09.05 o 9 czasu AEDT www.emilydemolly.com.au
Na stronie międzynarodowej: 08.05 o 19 czasu EST www.emilydemolly.com

Znacie już całą kolekcję, który lakier szczególnie się Wam podoba?

6 komentarzy:

  1. on the bench faktycznie jest zaskakujący, chyba najbardziej z nich mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsza propozycja najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. State of Mind wciąż wygrywa :-P Ale On the Bench też ma coś w sobie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy jest przepiękny i niespotykany:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger