Płytka Moyra Wallpaper (35)


Jest! Wreszcie nowy post. Od ostatniego minęły już prawie dwa tygodnie i nie pamiętam kiedy wcześniej miałam tu taką przerwę... Ale niestety trochę spraw mnie przytłoczyło - zdrowie, praca, brak motywacji. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

Zapraszam Was dziś na recenzję kolejnej płytki do stempli Moyra - tym razem coś z nowości - w ostatniej przesyłce od NBS znalazłam kilka płytek, które zostały wprowadzone dość niedawno. "Wallpaper" jest jedną z nich :) Płytka jak nazwa wskazuje, składa się z "tapetowych" wzorów, dość różnorodnych i bardzo fajnych w moim odczuciu. Minusem jest jednak trudność w dokładnym odbijaniu niektórych precyzyjnych wzorów.

Jak zobaczycie poniżej, niektórych po prostu nie udało mi się w żaden sposób odbić dobrze lakierem do stempli Moyra. Poległy również lakiery od B. Loves Plates, które wyjątkowo nie lubią się z płytkami Moyra. Jedynie - i to sprawiło że znów patrzę na nie życzliwym okiem - niezawodne Mundziaki poradziły sobie z większością wzorów.

Jednak na potrzeby testu - wszystko odbijałam tak jak w przypadku poprzednich testów - lakierem do stempli Moyra z pomocą przezroczystego stempla tej marki. Na początek wizualizacja płytki, potem testowe odbijanie i trzy stemplowe zdobienia, zapraszam! :)





W pierwszym zdobieniu bazą jest prześliczny "zimowy" lakier z Colors by Llarowe o uroczej nazwie "Twinkling Lights". Odbity wzór pokolorowałam tintem z essie.








Inspiracją do drugiego zdobienia było opakowanie płytki :) Jako bazę wykorzystałam jeden z moich super-top lakierów - Electric Daisy z Cirque. Wzór odbijałam z pomocą lakieru GlassMundo de Uñas.






Ostatnie zdobienie, w którym stemplowania jest najmniej. Niemniej jednak wzór pochodzi z tejże płytki, a bazą jest przepiękne piaskowe holo o wdzięcznej nazwie "Infinity" - również z Moyra. Na dwóch paznokciach odbilam wzór fioletowym lakierem do stempli Moyra, a na reszcie paznokcia rozmieściłam trójkąty zrobione chwilę wcześniej na macie do stempli (lakier to "Garnet fire" z Emily de Molly, malowałam na vinylu z Born Pretty Store). 







Na koniec jeszcze dwa słowa o samym holosiu - efekt jaki daje zobaczycie poniżej. Ja uwielbiam holo w takim delikatnym wydaniu :) Co do malowania to druga warstwa trochę się "ciągnęła", ale być może należało trochę dłużej odczekać między warstwami. Top nie "spłaszczył" efektu holo :) . Mam Wam jeszcze do pokazania dwa kolejne, ale wszystko w swoim czasie.




Holosie z Moyra są super, kto ma ten może potwierdzić, wszystkie znajdziecie na stronie NBS, pod tym linkiem: <KLIK>

Natomiast płytkę znajdziecie tu: <KLIK>

Które z dzisiejszych zdobień najbardziej przypadło Wam do gustu? Lubicie "tapety" na paznokciach? ;)

21 komentarzy:

  1. Tyle czytam u Ciebie o tych pąytkach, wykonujesz cudne zdobienia i chyba się skuszę na jakąś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwa pierwsze zdobienia bardzo mi się podobają ; kolejna fajna płytka tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie pierwsze zdobienie najlepsze - taka moja kolorystyka:) A płytka wydaje się b. fajna, szkoda tylko, że nie dogaduje się z lakierami od B. bo tych mam akurat najwięcej i pewnie bym się wściekała, że nic nie mogę dobrze odbić:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie fajne ale drugie takie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. płytka fajna a paznokcie po prostu powalają *-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Każde zdobionko w innym klimacie więc o nudzie mowy nie ma ;) Pierwsze jest przepiękne :) A drugie bardzo letnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi się oczy zaświeciły na ten srebrny lakier :D
    Płytka ma świetne wzory. Pierwsze zdobienie bardzo mi się podoba. Trzecie jest fajne, ale zdecydowanie wygrywa drugie. Naprawdę robi wrażenie, choć teoretycznie nie powinno być w moim stylu :P
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  8. super zdobienia, ale moje serce zdecydowanie skradło pierwsze. lakier bazowy jest przepiękny!
    a ta holo Moyra też bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujący post. Gratulujemy i życzymy powodzenia w blogowaniu :) Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym :), w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio PrMofumo oraz voucher. http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/ Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piekne zdobienia, najbardziej podobaja mi sie pierwsze i drugie

    OdpowiedzUsuń
  11. Super są; te pierwsze dwa to moi faworyci. Co do stempli, to w ogóle mam problem z trzema przezroczystymi stemplami, które miałam do tej pory. Są ogromnie wybredne co do lakierów i co do płytek. Wydaje mi się, że coś jednak nie do końca gra z tym tworzywem, bo lepkie stemple 'piankowe' sobie dobrze radzą z płytkami Moyry. Mam też jeden lakier holo Moyra, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Same piękne lakiery w tych twoich zdobieniach! Wszystkie pomysły są super ciekawe i świetnie się prezentują, chyba pierwsze najbardziej w moim klimacie, ale każde z nich nosiłabym chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Neonowy mani rozwala system! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Te kwiatki z pierwszego wzoru są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie zdobienia są piękne! Te neonowe pazurki na pewno dawały moc w te zimne dni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger