Meet Beauty II - moja relacja

Przyszedł czas i na moją relację. Spóźnioną co prawda, ale jakoś nie mogę się ostatnio ogarnąć z regularnością wpisów :(

Tak więc - po raz drugi udało mi się zakwalifikować na Meet Beauty - jedyną w Polsce konferencję na blogerów i vlogerów urodowych. Tym razem impreza odbywała się na Stadionie Narodowym, więc z rozmachem :) Wybór miejsca to strzał w 10 - tym razem było mnóstwo miejsca, oddzielne sale na każdy wykład i warsztat, wszystko nowoczesne i przestronne.
Poza tym, że oczywiście znów przygotowano ciekawe warsztaty i wykłady, była to świetna okazja do spotkania z dziewczynami z całej Polski - z niektórymi po raz kolejny, z innymi pierwszy raz (Mat Maja, Barbrafeszyn, Trii).

Jedyne zdjęcie na którym widać chociaż kawałek mnie ;)

W tym roku zdjęciowo się nie popisałam - zdecydowanie postawiłam na pogaduchy z dziewczynami, więc w tej relacji zobaczycie tylko zdjęcia wykonane przez fotografów MB plus moje fotki prezentów przywiezionych z konferencji.


Po zarejestrowaniu się każdy z uczestników otrzymywał identyfikator, który w tym roku (taką sugestię zapisałam w zeszłorocznej ankiecie) miał większą czcionką zapisaną nazwę bloga, bo w końcu bardziej po tym się kojarzymy a nie po nazwisku ;)




Po części oficjalnej rozeszliśmy się na warsztaty i wykłady. Ja wybrałam na pierwszy ogień warsztaty z marką Indigo. Sądząc po ilości znajomych twarzy - wiele blogerek paznokciowych wybrało się na ten panel jako pierwszy :) Zaprezentowano nam jak wykonać zabieg z masłem shea a potem omówione zostały problemy i błędy przy wykonywaniu manicure hybrydowego. 

Ale najlepsze jest to, że wszystkie uczestniczki dostały możliwość zapisania się na profesjonalne całodzienne warsztaty szkoleniowe marki z zakresu właśnie manicure hybrydowego. Sama planowałam się na taki kurs zapisać w najbliższym czasie, więc uważam to za świetny zbieg okoliczności :)


Uczestniczyłam jeszcze tylko w jednym wykładzie - o tym jak zarabiać na blogu. Usłyszałam tam kilka ciekawostek a kilka rzeczy mnie zaskoczyło. Zdecydowanie ciekawy wykład, mimo mega zdenerwowania współprowadzącej ;)


Najbardziej żałuję, że nie poszłam na wykład o Instagramie prowadzony przez Martę z bloga Superstyler. Zagadałam się z Zosią i Inanną w kolejce do Gliss Kura ;) Na żaden inny panel się nie zapisywałam - żaden mnie aż tak nie ciekawił jak paznokciowy i też z tego co słyszałam opowieści - nie żałuję ;)





W tzw "Strefie relaksu" każdy z uczestników miał do dyspozycji kilka stanowisk kosmetycznych - mniej lub bardziej udanych. Na stanowisku Indigo każdy mógł otrzymać mega torbę, której zawartość poniżej. To stanowisko było też największe i najciekawsze wizualnie.

Na stanowisku Gliss Kura można było wykonać analizę trychologiczną a także otrzymać torbę z kosmetykami. Dowiedziałam się, że mam baaardzo dużo włosów (ilość wysoko ponad średnią), ale jednocześnie włosy są baaardzo cieniutkie (taka uroda). 

W Palmersie można było wszystko powąchać, pomazać, a także otrzymać coś do testów. Obsługa była tam bardzo pomocna.

W Eveline przemiłe panie dobierały i doradzały - chyba każdy odchodził z tego stanowiska zadowolony :)

Teraz jeszcze po jednym zdaniu o pozostałych stanowiskach. Bielenda - dużo produktów do obwąchania, Golden Rose - w sumie nic się tam nie dowiedziałam, jakieś chaotyczne to było, Pilomax - nie podchodziłam w ogóle, chociaż można było wykonać sobie analizę skóry głowy. Moje włosy nie polubiły się z produktami tej marki, dlatego w ogóle tam nie poszłam. Jeśli chodzi o GLOV - fajny produkt, ale podejście marki dziwne - jednym dawali pełnowymiarowe produkty a innym "próbki". Było jeszcze Lirene ale jakoś mnie to stanowisko nie zachwyciło.

Był oczywiście też Pan Lakier :)

Ilość kosmetyków i innych produktów, które przywiozłam ze sobą do domu jak i ostatnio - przerosła moje oczekiwania. Jako, że były tego dnia problemy z parkowaniem, musiałam postawić na komunikację miejską - nie było łatwo tachać wszystkiego do domu ;) Oto co dostałam:











I na koniec jeszcze zajawka mani, które zrobiłam na konferencję :) Szczegóły będą w osobnym poscie, powiem tylko że zrobiłam kolorowane stemple, a zieleń na trzech paznokciach jest na zdjęciach totalnie przekłamana :( To tyle - mam nadzieję, że za rok również będę mogła uczestniczyć :)


18 komentarzy:

  1. szkoda, że ten dzień minął tak szybko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,że MB bylo udane ;). Mam nadzieję że za rok uda mi sie tam dostać

    OdpowiedzUsuń
  3. To był wspaniały dzień, ja byłam zachwycona warsztatami z Lirene i prezentem od Indigo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna konferencja, mam podobne odczucia. Ja z Pilomaxa jestem na razie zadowolona, zobaczmy jak będzie za jakiś czas:) Super zdobienie, czekam na pełnowymiarowy post z nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, mam nadzieję, że za rok tam trafię :) Bardzo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na konferencji było fantastycznie <3 u mnie Pilomax super, pierwszy raz miałam styczność z ich kosmetykami i jestem bardzo zadowolona :) Indigo poszalało z tymi prezentami, nie dość, że mnóstwo to jeszcze takie fajne :) Mam nadzieję, że widzimy się za rok!

    OdpowiedzUsuń
  7. ile ciekawych kosmetyków, miłych testów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super prezenty i ekstra mani z kapitanem ameryką :D ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdobienie, jakiegoś siłacza w fioletowych gatkach mi ono przypomina :D

    wiem, że nie wolno ale zazdroszczę Wam udziału w tej konferencji, możliwości poznania się, zdobycia wiedzy no i te upominki z indigo!! obłęd!!

    OdpowiedzUsuń
  10. W większości podzielam Twoje zdanie co do konferencji :) Indigo naprawdę poszalało, jak podeszłam do GR to zostałam trochę olana ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne są takie wydarzenia, może w przyszłym roku uda mi się załapać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszcze. Chetnie wybralabym sie na tego typu impreze

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze zastanawiałam się jak takie spotkania wyglądają. Kiedyś sama bym chciała na takie się wybrać
    Zapraszam do mnie. Odpowiadam na każdą obserwację :)
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie było w końcu się spotkać :)
    Nawet załapałam się na zdjęcie! Bardziej poznałam Sabi, bo moje włosy wyszły zdecydowanie lepiej niż wyglądają na żywo i dałam się nabrać, że to nie ja xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda,że za bardzo nie mam możliwości na żaden wyjazd, bo z chęcią bym się kiedyś wybrała na konferencję

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękujemy za prezentację naszych kosmetyków w podsumowaniu. Pozdrawiamy i oczywiście zachęcamy do testów!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger