Color Club "East Austin" & Color Club "Holy Chic!"

Dziś chcę Wam pokazać kolejne lakiery z Eurofashion. W pierwszym poście: <KLIK> mogliście pooglądać lakiery Morgan Taylor, a dziś Color Club. Moi kolejni ulubieńcy z Eurofashion :)

Na pierwszy ogień idzie "East Austin" - lakier który na mojej wishliście widniał od baaardzo dawna, ale w kilku miejscach czytałam, że jest dość problematyczny, dlatego nigdy nie zdecydowałam się na zakup. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy znalazłam ten lakier w przesyłce od EF! Podeszłam do niego z dużą rezerwą, ale spotkało mnie wielkie zaskoczenie. Albo formuła tego lakieru dostała przez lata poprawiona, albo po prostu miałam do czynienia z gorszymi
pastelowymi neonami i ten wydał się przyjazny w obsłudze :)

Wyobraźcie sobie, że to co widzicie na zdjęciach to 2 warstwy. Pierwsza była trochę niejednolita, ale druga w każdym przypadku świetne wszystko wyrównywała. Nie żeby było aż tak różowo, w kilku miejscach musiałam się trochę bardziej postarać o równe krycie, ale come on! jak na pastelowy neon to i tak świetnie :D


Kolor jest baardzo trudny do uchwycenia, na żywo jest mniej pomarańczowy. Generalnie to typowy pastelowy neonowy lakier, nie jest kredowy - i chyba głównie to sprawia, że malowanie jest dość łatwe. Do opalonej skóry będzie wyglądał obłędnie, chociaż nawet na moich bladziochowych rękach wyglądał super ;)





Jeśli chodzi o zdobienie to jest banalne, a idealnie pasowało mi do głównego koloru. Serdeczny pomalowałam białym lakierem, potem gąbeczką nałożyłam CC, a potem odbiłam wzór z płytki BP-L010. Wzór odbił się trochę niewyraźnie, ale szczerze mówiąc nawet fajnie to dało fajny efekt ;)


Drugie zdobienie przyszło mi na myśl jak tylko zobaczyłam ten lakier. "Holy Chic!" to śliczny delikatny, lawendowy fiolecik. Dlatego też został bazą do moich "lavender nails" i sama się nie mogę nadziwić, że taki lawendowy freak jak ja jeszcze nigdy wcześniej nie miał takiego zdobienia na paznokciach... ;)

Dwa słowa o samym Color Club'ie. Jest baaardzo wodnisty, przy prawie każdym paznokciu miałam zalane skórki, a mocno się starałam. Bałam się, że przez to będę musiała położyć dużo warstw do pełnego krycia. A tu niespodzianka - druga warstwa w większości przypadków wszystko wyrównała :) Pędzelek jest raczej cienki, a ja takie lubię. Gdyby tylko lakier był gęstszy - byłby super! 


I znów - kolor na zdjęciach w zależności od ustawień ekranu może Wam się pokazać jako niezapominajkowy niebieski albo delikatny fiolecik (taki jest w rzeczywistości).

Do wyczarowania lawendy użyłam przepięknego holo fioletu z warszawskiej kolekcji Colour Alike (#571). Nałożyłam go sondą, a potem jeszcze dla dodania "głębi" lawendowym kwiatkom, dorzuciłam kilka kropek śliwieczki (Plum) od Barry M. Łodygi namalowałam wykałaczką z pomocą zielonego lakieru do stempli z BPS ;)







Dajcie znać co sądzicie o moich color-clubowych zdobieniach, No i które badziej przypadło Wam do gustu. Szeroki asortyment lakierów tej marki znajdziecie online na stronie EF a większych miastach możecie nawet zawitać stacjonarnie i na własne oczy pooglądać lakiery :)

13 komentarzy:

  1. oba zdobienia cudowne! kolorki przepiękne *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy bardzo mnie zaskoczył, spodziewałam się tak ze 3 warstw lub więcej. Dobrą robotę wykonali :)
    Drugi też wydaje się bardzo fajny, ale pierwszy lepszy chyba na lato. Oba zdobienia są piękne, nie mogę się zdecydować, które bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oba zdobienia są cudowne, jednak mnie przypadło bardziej do gustu drugie :) możliwe, że przez ten delikatny błękit <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten pierwszy CC jest śliczny! Drugi też mam, nie pamiętam, ile warstw dawałam, ale pewnie 3, przez bruzdy ;) I ręczne malowanie widzę, bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem który bardziej mi się podoba, oba chętnie bym nosiła, bardzo lubię lakiery CC :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne lakiery. Bardzo lubię East Austin. Ja jakoś nie miałam problemu z jego aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba zdobienia b. mi się podobają. Mam kilka CC i bardzo je lubię - szczególnie neony mają obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ręczne malunki ach <3 a co do lakierów, to ten różowy bardziej mi się podoba, chociaż oba świetne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach jakie śliczne te lawendy ♥ Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzoskwinka czy hak go zwać jest cudny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger