Kolor dla rudzielców

Kolor, który chcę Wam dziś przedstawić jest jednym z moich ulubionych, a odkąd mam włosy w odcieniach rudości, wielbię go szczególnie. Od razu zaznaczę jednak, że na zdjęciach nie udało mi się w 100% oddać odcienia jaki widziałam na paznokciach w rzeczywistości. Z tego co widziałam w internecie, nie tylko ja miałam taki problem z tym kolorem ;)

Ale od początku - bohaterem dzisiejszego wpisu jest piękny Orly
"Teal Unreal" z kolekcji jesiennej, tyle że z zeszłego roku. Jak już sama nazwa sugeruje, kolor lakieru to teal, morski, turkusowy - różnie jest określany. Generalnie połączenie zieleni i niebieskości w raczej ciemniejszym wydaniu. Na zdjęciach niestety kolor uparcie wpada w niebieskość, podczas gdy na żywo jest bardziej zielony.

Jeśli chodzi o malowanie, to przede wszystkim - trzeba użyć bazy, co dla mnie jest oczywiste, ale lepiej o tym wspomnieć. Lakier jest mocno napigmentowany, ale dzięki użyciu bazy nic a nic nie zostaje na paznokciach. Jedynie przy zmywniu należy uważać, żeby nie rozcierać go na skórki, bo będzie nas czekało więcej zmywania ;)

Konsystencja lakieru jest dość zabawna i dla mnie zaskakująca. Nie jest to, jak by się mogło wydawać - czysty krem, a lakier kremowo-żelowy (coraz częściej znajduję w sieci określenie "crelly" dla takiego wykończenia). Konsystencja jest raczej luźna, więc należy uważać z ilością na pędzelku, ale sam pędzelek jest wygodny i precyzyjny. Lakier solo wysycha do... hmm, ani to satyna, ani błysk... w każdym razie z topem wygląda idealnie ;)

Teraz jeszcze 2 słowa o ozdobach, jakie zaserwowałam orlikowi. Otóż - pierwszy raz w życiu zdcydowałam się na stemplowe naklejki! Zdecydowałam się na wzór "ślimaków" z płytki BP-L028 z BPS. Ile z tym było roboty! O ile samo malowanie (kolorowałam bezpośrednio na stemplach) to nawet przyjemność, to już przyklejanie tego do paznokcia to była droga przez mękę. Kilka razy miałam chwile zwątpienia i byłam pewna, że nic z tego nie będzie... ale jakoś sie udało. Naklejałam je na warstwę koloru z Orly, więc to zniwelowało ewentualne niedociągnięcia. Myślę, że to nie ostatnia próba ze stemplowymi naklejkami, w końcu praktyka czyni mistrza ;) A może macie jakieś złote rady jeśli chodzi o stemplowe naklejki??

Zapraszam na zdjęcia! Dodam jeszcze tylko, że lakiery Orly możecie kupić u Orly Beauty: <KLIK>

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Golden Rose Black Diamond Hardener
- 2 warstwy Orly Teal Unreal
- do stempli: płytkę BP-L028 // lakier Konad Black
- do wypełnianie stempli: Barry M: Sugar Apple, Green Berry, Guava; Sally Hansen Lustre Shine Scarab
- 1 warstwę Seche Vite
- 1 wartwę Orly Glosser













22 komentarze:

  1. Naklejki wyszły Ci świetnie. Rad nie mam, bo sama dopiero kilka razy robiłam :)
    A kolor jest przeboski! I dodam tylko, ze blondynkom tez taki kolor pasuje ;) Marzy mi się zimowy, grubaśny szalik w takim ciemnym morskim kolorze....

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że nie tylko rudzielcom przypadnie do gustu ten kolorek ;) sama bardzo lubię wszelkie odcienie niebieskiego, a taki morski podoba mi się szczególnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek jest doskonały, świetnie by wyglądał przy moich pomarańczowych kłakach ;) A co do naklejek - musisz wyczuć moment, kiedy już są suche a jeszcze nie zesztywniały, wszystko zależy od lakieru bezbarwnego, którego używasz do scalenia wzoru, każdy będzie miał inny czas schnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest naprawde extra, wyjatkowy odcien. Bardzo podoba mi sie cale zdobienie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa! Ale piękne! Super to zdobienie, bardzo podobają mi się kolorki wypełniające wzorek :) Marzą mi się lakiery Orly, ale póki co, cenowo jeszcze do mnie nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne! Ahhh naklejki to mnóstwo pracy, ale efekt zawsze jest niesamowity *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, pięknie ci wyszły te naklejki - całe mani świetne! Ostatnio nie mam czasu na bardziej skomplikowane zdobienia, i zwyczajnie mam lenia ;) a naklejki wychodzą mi nie tak, jak bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękne mani! kocham wszelkie odcienie niebieskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne zdobienie, przepiękne naklejki, wyglądają jak małe witrażyki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne naklejki :-) I kolory - jestem oczarowana *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli to są Twoje pierwsze naklejki stemplowe to wysoko sobie postawiłaś poprzeczkę dla następnych - poziom mistrzowski za pierwszym razem *.* Genialne jest to zdobienie - to są baaaardzo moje kolory i po prostu całość najchętniej przekleiłabym na swoje paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne, kolor jest niesamowity. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te witrażowe naklejki. Ten Sally Hansen wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt piękny, szkoda , ze tyle z tym zabawy. Wygląda jak witraż :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam bardzo podobny kolor z Essence, bardo mi się podoba, ale strasznie barwi paznokcie :O

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecudne!!! Bardo podoba mi się połączenie kolorów!

    OdpowiedzUsuń
  17. To co muszę się zrobić na rudo hah???
    Nie no super są te pazurki, świetnie Ci wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger