Serum Max Repair od evrēe - moja opinia

Kiedy otrzymałam propozycję przetestowania nowego produktu od evrēe bardzo się ucieszyłam, bo wiele dobrego czytałam ostatnio o produktach tej firmy. 

Miesiąc temu otrzymałam regenerujące serum do paznokci o pojemności 8ml w wygodnej, poręcznej tubce z pędzelkowym aplikatorem. Serum ma postać olejku (trzeba uważać, żeby nie naciskać tubki zbyt mocno, bo może się wydostać za dużo
preparatu). Skład to same olejki - po szczegółowe informacje odsyłam na stronę producenta: <KLIK>

 


Aplikacja jest bardzo wygodna, pędzelek jest poręczny, a sam preparat mimo formy olejku, nie jest zbyt tłusty i szybko wchłania się w paznokcie. Nie miałam problemu z zatłuszczonymi palcami, które uniemożliwiałyby normalne funkcjonowanie. Zapach olejku bardzo mi się spodobał - taki delikatny, naturalny, "roślinny".



W związku z tym, że moje paznokcie nie były zniszczone, a jedynie miałam odrobinę wysuszone skórki i zażółkniętą płytkę, serum stosowałam w trybie: 2 dni weekendowe na "gołe" paznokcie i cały tydzień na pomalowane - na skórki, wały paznokci i pod płytkę. Oto jak wyglądały moje paznokcie na początku "terapii":



Z czasem paznokcie zrobiły się wyczuwalnie twardsze, sztywniejsze przy próbie wygięcia. Skórki po użyciu i wchłonięciu preparatu wyglądały super, natomiast nie był to efekt długotrwały. Następnego dnia po zmywaniu naczyń wyglądały jak wcześniej. Po całym okresie testowania jeśli chodzi o skórki to niewiele się zmieniło. Wiele natomiast jeśli chodzi o same paznokcie. 

Niestety, paznokcie od serum wybitnie się wysuszyły i stały kruche. Ostatni weekend stosowania to już była totalna masakra. Dwa paznokcie małych palców zupełnie się połamały, także musiałam znacznie skrócić wszystkie paznokcie. Wskazujący lewej ręki nadłamał się w dwóch miejscach, ale dzięki niedawno kupionemu klejowi udało mi się go uratować przed złamaniem, bo wtedy musiałabym skrócić na zero wszystkie. Dodatkowo przy myciu rąk zauważyłam, że paznokcie stały się bardziej wrażliwe na ciepłą wodę. Wtedy zupełnie odstawiłam serum. Oto jak prezentowały się po 3 tygodniach:





Wybaczcie powyższe, mało estetyczne zdjęcia, ale chciałam jak najrzetelniej przestawić stan paznokci po zakończeniu kuracji i nie pozostać gołosłowną.

Podsumowując - gdyby serum pozostawiło moje paznokcie w takim samym stanie jak były na początku, trudno - uznałabym, że nic lepszego najwyraźniej nie da się z nimi zrobić. Ale ten preparat wybitnie moim paznokciom zaszkodził. Z takim pękaniem i rozwarstwianiem nie miałam problemu nawet po ciąży... Szkoda, że obietnice producenta u mnie pozostały bez pokrycia.




33 komentarze:

  1. Super, wreszcie porządna recenzja tego produktu ze zdjęciami sprzed i po kuracji! :) Widziałam posty z tym produktem u wielu blogerek i prawie żadna tego nie zrobiła, tylko napisała suche fakty o tym jak zadziałał produkt....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobilam :) hue hue hueee :)
      Kurcze jestem zaskoczona, ale moze nie na każdego dziala, moze jakis felerny skladnik? Ewidentnie widac pogorszenie... :( bu!

      Usuń
    2. A w mojej recenzji zdjęć nie będzie, bo w moim przypadku co to da? paznokcie miałam i mam zdrowe, produktu używam na pomalowane lakierem, a sporadycznie na całe gołe, więc co na tych zdjęciach ma być niby po miesiącu? chyba ten 3-4 milimetrowy odrost od macierzy, czyli jedna czwarta całego paznokciach ;) ja się skupię w recenzji na skórkach i innych zaobserwowanych kwestiach.

      Usuń
  2. A miałam kupić, bo widziałam w Rossmanie, ale teraz to na pewno się na nie nie skuszę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u wielu dziewczyn serum zadziałało super, więc to u mnie to może być ewenement ;)

      Usuń
  3. no to u mnie było podobnie (a właściwie jest, bo jeszcze tydzień stosowania przede mną i tylko mam nadzieję, że nie bedzie on najgorszy tak jak u Ciebie). trochę szkoda, bo jednak liczyłam na cudowne działanie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że piszesz, bo już miałam wrażenie, że to ze mną coś jest nie tak ;)

      Usuń
    2. nie nie. już jesteśmy dwie dziwne haha ;)

      Usuń
    3. wiesz co Ci powiem, że jednak chyba muszę odszczekać to co mówiłam. bo po 3 tygodniach nieco się przestraszyłam, że właśnie paznokcie mi się tak wysuszyły, ale teraz już kończy się 4 tydzień i naprawdę te paznokcie bardzo mi się wzmocniły. są co prawda trochę suche, ale myślę że jednak coś za coś :p

      Usuń
  4. O kurcze to szkoda, że tak popsuł Ci paznokcie, do tej pory przeczytałam tylko pozytywne opinie a tu proszę takie coś

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze to jak dla mnie 3 tygodnie stosowania to za mało:) Patrząc na własne paznokcie wiem że w 3 tygodnie nie wyhoduje całej płytki i zazwyczaj to co mam na samym końcu to efekt tego co jadłam/robiłam 3 miesiące wcześniej. To serum mogło jedynie zadbać o skorki i przy dobrych wiatrach o szybszy wzrost. Niczego więcej bym się od niego nie spodziewała.

    Choć w przypadku tego serum to od samego początku nie podobał mi się jego skład wiec nie dziwie się że nic nie dało i bardzo zaskakują mnie te wszystkie pochlebne recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to... zastanowiłabym się nad używanymi produktami, ale 3-4 miesiące wstecz. Zwłaszcza, że serum było używane jak rozumiem na lakier głównie, a tylko 3 razy na weekend na całe paznokcie? czyli działało głównie przy macierzy. Na małym palcu już na zdjęciu przed widać jakąś zmianę...

      Usuń
    2. 3 do 4 tygodni stosowania to wymóg producenta. stąd też taki okres opisywałam. poza tym nie miałam problemu z paznokciami zanim zaczęłam stosować serum, więc nie oczekiwałam cudów. ale też nie spodziewałam się, że paznokcie się zepsują. zmiana na małym paznokciu to nie onycholiza, tylko jakieś uszkodzenie płytki powstałe na skutek tego, że paznokieć nie malowany przez weekendy był narażony na wyginanie, a ostatecznie po prostu pękł

      Usuń
    3. Oj to współczuje tego pęknięcia. Sama ostatnio paskudnie złamałam paznokieć i musiałam zaczynać od mniej niż zera bo złamał się w połowie i jeszcze wisiał na skórze :( Ale już odrosły:) Tylko wyskoczyły mi jakieś braki żelaza i mam białe plamki ;/ Dobrze że paznokcie to nie ręka:D Odrosną:)

      Usuń
  6. Tak sobie patrzę w skład i nie ma tam formaldehydu czy żywicy formaldehydowej, a ona lubi tak osłabiać paznokcie... Nie podoba mi się PEG-8, bo to substancja zanieczyszczona różnym syfem, Citral podrażnia, Hexyl Cinnamal - też, ogólnie zapachy sztuczne... Ten mały paznokieć wygląda mi trochę na onycholizę, chyba, że jakoś go ratowałaś i dlatego spora na nim ilość białej części płytki... mnie tak żywice formaldehydowe załatwiły 2 paznokcie. Może ostatnio lakierowałaś czymś z formaldehydem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd nie stosuję Nail Teka (od jakiś 2 lat), nie używam nic co miałoby w składzie formaldehyd... a skład serum wydaje się być ogólnie niegroźny, może poza tym PEGiem

      Usuń
    2. Ja też nie stosowałam z formaldehydem, żywica formaldehydowa mi załatwiła 2 z mych szponów :D Dlatego jadę formaldehyd gdzie się da, był czas, że myślałam, że stracę jeden paznokieć.
      Ten skład tu na pierwszy rzut oka taki całkiem, całkiem... Ale efekty nie teges. Współczuję.

      Usuń
  7. Skrajne komentarze czytam na Temat tego produktu, powtórka odżywki eveline - jedni kochają inni nienawidzą ;)

    Jakim klejem ratujesz paznokcie? Ja do tej pory próbowałam kropelka, ale podobno klej do tipsów lepiej sobie radzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadłam ostatnio przypadkiem na klej do paznokci w Claire's. śmierdzi jak Kropelka, ale łudzę się, że skład ma jednak bardziej przyjazny paznokciom ;) działa świetnie :)

      Usuń
  8. Ja ostatnio nabyłam to serum w super pharm za punkty ( czyli za przysłowiowy 1grosz). Wczoraj rozpoczęłam testowanie i zobaczymy jak będzie u mnie. Oby lepiej niż u Ciebie. W razie czego nie będzie mi szkoda wyrzucić, bo nic za niego nie zapłaciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biorąc pod uwagę, że wiele dziewczyn jest zachwyconych, może i u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  9. Ja to ogólnie nie wierzę w takie preparaty - jak się chce poprawić paznokcie, trzeba zmienić dietę, przestać je malować, przestać używać top coatów i zacząć moczyć w oliwie z oliwek, żadne sztuczne preparaty nic nie dadzą. A że nie zrezygnują z malowania to i stan moich paznokci znacząco się nie poprawi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory widziałam same pochwały na temat tego produktu i zaczęłam zastanawiać się nad kupnem... Po Twoim poście nie będę kusić losu. Mam nadzieję, że Twoje paznokcie szybko dojdą do dawnej formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję :) natomiast uważam, że serum warto jednak wypróbować na sobie, bo wiele dziewczyn sobie chwali ten preparat

      Usuń
  11. byłam ciekawa tego produkty i dobrze, że się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwróć jednak uwagę, że wiele dziewczyn jest zadowolonych ze stosowania tego preparatu

      Usuń
  12. Ja właśnie wystawiłam swoją recenzję - ale nie mam takich doświadczeń jak Ty. Szczęka aż opada, że po 3 tygodniach tak się pogarsza stan pazurków :( bardzo mi przykro:( Trudno czasem określić co nam służy - na jedną osobę coś wpływa dobrze na inną fatalnie :( w życiu nie ma żadnych reguł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, też niedawno przeczytałam Twoją recenzję :) u mnie wychodzi na to, że teraz dopiero mam właściwą bazę do stosowania serum REGENERACYJNEGO ;)

      Usuń
  13. Jak już kiedyś pisałam w cudowne specyfiki nie wierzę. Regularne olejowanie i odpowiednia dieta wystarczy. No i widać, ze paznokcie przed dożo ładniejsze niż po kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow! takich cudów to ja jeszcze nie widziałam :O

    OdpowiedzUsuń
  15. o kurde, strasznie dziwne, że olejki by zniszczyły paznokcie, może przypadek?

    OdpowiedzUsuń
  16. Może jesteś na jakiś składnik uczulona że tak zniszczył Ci płytkę.Dobrze że ja nie wierze w takie specyfiki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger