Orly "One Night Stand" - baza peel-off

Uwielbiam glittery, ale uciążliwa konieczność zmywania sprawiała, że rzadko po nie sięgałam. Kiedy Miss Sporty wypuściło swoją bazę peel-off byłam przeszczęśliwa, ale nie bardzo mi ta baza podpasowała. Poszukując czegoś lepszego, na ostatnich Targach trafiłam na taką bazę od Orly :)

W standardowej "orzełkowej" buteleczce znajdziemy 18ml preparatu, który, jak wskazuje nazwa, ma pomóc w uzyskaniu manikiuru "na jedną noc". Baza jest mleczno-biała, po wyschnięciu - przezroczysta. Wysycha w max. 5 minut. Przy nakładaniu trzeba wyczuć produkt - jak namalujemy za mało, to nie zejdzie w jednym kawałku, jak za dużo, to może odejść po 10 minutach jeśli tylko gdzieś zaczepimy ręką ;)

Baza jest bardzo wydajna i przyjemna w użyciu. To co mnie się w niej bardzo podoba, to to, że wreszcie mogę lakier zerwać z paznokci w jednym kawałku po delikatnym podważeniu patyczkiem. Niestety, to co jest plusem, po jakimś czasie może być minusem. Zdarzało się, że malowałam paznokcie wieczorem, a już w połowie następnego dnia np po zmywaniu jeden czy dwa paznokcie nadawały się do zerwania, bo lakier odstawał. No cóż, wg Orly nazwa zobowiązuje ;) W sumie też dlatego nie czepiam się tego "minusa".

Podsumowując - jest to moja jedyna baza peel-off. Nie żałuję zakupu :) Natomiast jeśli znacie jakieś, które nie schodzą z paznokcia następnego dnia, a jednocześnie przy zrywaniu odchodzą w jednym kawałku - czekam na sugestie :)









17 komentarzy:

  1. Ja mam bazę z essence ale nie zawsze schodzi w jednym kawałku (plus taki, że można na niej manikiur nosić i tydzień i nie odstaje). Czy ten orlik nada się do zabezpieczenia skórek przy gradientach lub stemplowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam tą z Essence i muszę przyznać, że różnie to z nią bywa ;]

      Usuń
  2. No właśnie ta z Miss Sporty i według mnie jest taka raczej średniawa... :) A fajne jest to rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę bazę z Miss Sporty i nie jestem zadowolona. Używam jej głównie do ochraniania skórek przy gradiencie i kiedy próbuję ją zerwać to część tuż przy paznokciu nie schodzi. Próbowałam ją kiedyś użyć pod piasek i też nie zadziałała.
    Ta by była lepsza na skórki, jednak nie pod brokaty czy piaski - za szybko odchodzi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mimo wszystko widzę więcej minusów niż plusów w takich specyfikach :<
    Zapraszam do mnie, 150obs i rusza naprawdę konkretne rozdanie :D KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię to! kiedyś testowałam bazę i w pracy odleciał mi płatami lakier :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam żadnej bazy peel-off - ale może dlatego że jeszcze nie potrzebowałam. Z drugiej strony jak myślę o zmywaniu niektórych brokatów to zaczynam przeklinać ;)) a więc może czasami warto mieć coś takiego pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam bazę z Miss Sporty, ale jakoś nieszczególnie jestem z niej zadowolona , ale to może właśnie kwestia niewyczucia grubości warstw

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też ta Miss Sporty nie do końca pasowała, bo trudno się zrywała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam tę z Essence - niestety swojego czasu była ona wycofywana jednak wiem, że wraca co jakiś czas ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona chyba jest teraz w dziale "żelowe paznokcie" nie wiem dlaczego :p a przynajmniej była tam jakiś czas temu, bo ostatnio jakoś nie po drodze mi do natury/sp/hebe :p
      ale jeśli jest to też polecam tą z essence. nie odstaje i kilka dni można nosić brokaty. czasem się trochę zaciera na końcach, ale nie jest to schodzenie lakieru płatami ;)

      Usuń
    2. ściera się na końcach ;)

      Usuń
  10. Ja mam bezę z Miss Sporty i o ile nie da się jej oderwać płatami to zauważyłam, że jak zmywam pomalowany na niej np piasek to dużo łatwiej mi się zmywa niż bez tej bazy. Więc jakiś tam plus jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojejku! rzeczywiście działa :O ja mam z Miss Sporty, ale jeszcze jej nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego co napisałaś o Orly i z moich doświadczeń w użytkowaniu bazy Miss Sporty wypadają one bardzo podobnie - też trzeba uważać na ilość nałożonego produktu, która przekłada się na jego trwałość i jakość "zrywania". Nie miałam okazji użyć bazy Orly więc w rzeczywistości nie wiem, która jest lepsza jak póki co Miss Sporty daje radę :) Próbowałaś już używać Orly do ochrony skórek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam... chyba mi trochę szkoda na skórki ;)

      Usuń
  13. Ja właśnie nie używam tej bazy z miss sporty na paznokcie bo ciągle miałam ten problem, że po krótkim czasie paznokcie schodziły... Tak jak mówisz- to co ma być zaletą, może też być wadą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger