Czy disco nie umarło?

Miałam nadzieję, że będzie na targach dostępna nowa kolekcja neonowych pasteli z Color Club. W sumie wszystkie kolory mi się podobały, ale szczerze mówiąc pastelowy róż czy niebieski to nic odkrywczego i często spotykanego w lakierowym świecie. Zdecydowałam się więc na zakup koloru, który z całej kolekcji wydał mi się najbardziej oryginalny.

"Disco's not dead" to kolor, który najbardziej kojarzy mi się z koglem-moglem. Rozbielony, pastelowy żółty, taki ciepły odcień żółtego. Fajnie wygląda na paznokciach, wyobrażam sobie, że kiedy latem moje trupie dłonie nabiorą trochę koloru, będzie wyglądał jeszcze fajniej. O ile nim jeszcze pomaluję w ogóle ;)
Niestety obsługa tego lakieru jest cięęęęężka. Nie spodziewałam się, że będzie łatwo i przyjemnie, ale było po prostu beznadziejnie. Dopiero po trzeciej warstwie kolor się jako-tako wyrównał. Lakier smuży niemiłosiernie i na dodatek po tej 3 warstwie okropnie zbąblował. Jako, że nie mam takiego koloru w swojej kolekcji, pewnie go zostawię, ale moim ulubieńcem nie zostanie ;) Ciekawa jestem jak się zachowują inne kolory...

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Sensique Strong Nails
- 3 warstwy Color Club Disco's not dead
- 1 warstwę Orly Glosser








22 komentarze:

  1. Przepiękny odcień :) idealny na Wielkanoc :) Niestety czasami każda z nas trafia na lakiery które psocą :( siła wyższa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czy ja wiem czy on taki oryginalny? w sumie chyba nieeee. po takich kolorach w ogóle spodziewam się jakiejś totalnej masakry i z reguły sie nie mylę :D ja bym chciała te fiolety i zielone od nich :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na stoisku EF nie mieli całej kolekcji, a ten był najoryginalniejszy z dostępnych ;) bo generalnie to faktycznie on nie jest jakoś specjalnie odkrywczy ;P

      Usuń
  3. Kolor fajny, nie mam takiego, ale smużenie nie nie nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam z tej serii zielony i pomarańczowy. Fajne neonowe kolory, chociaż w buteleczkach wyglądały blado. W każdym razie... też są takie kiepskie w obsłudze i dopiero po 3. warstwie w miarę wyglądają. ... przydała by się 4. Próbowałam nawet na białej bazie... i też ze 3 warstwy są potrzebne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie... zastanawiałam się czy to tylko ten tak ma czy cała kolekcja :(

      Usuń
  5. Wygląda fajnie - szkoda, że aplikacja to taka masakra. Jest kogel-mogel, są i bąbelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego koloru nie mam w swoich zbiorach:) I wygląda fajnie:) Tylko szkoda ze trzeba go tak niańczyć żeby dobrze wyglądał:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny lakier,ale szkoda,że taki ciężki w malowaniu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor mi się podoba ale pewnie nie korzystałabym z niego ze względu na to ile trzeba warstw

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor jest piękny, marzyły mi się lakiery z tej kolekcji, ale jeśli aplikacja jest tak ciężka to chyba sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor jest przepiękny, niestety z tego co piszesz taki sam w obsłudze jak moje wcześniejsze... Mam nadzieję, że kiedyś trafię na taki kolor, ale bezproblemowy. :) pazurki cudne!

    OdpowiedzUsuń
  11. oj szkoda, ze taki typ niepokorny z niego, bo super wyglada na pazurkach

    OdpowiedzUsuń
  12. kolor fajny, a dobrze odtłuściłaś płytkę paznokci ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, jak zwykle... bez jakiś specjalnych zabiegów odtłuszczających ;)

      Usuń
  13. Ładny ten kolorek, nawet bardzo ładny ;) szkoda, że okazał się taki kapryśny :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczny kolor :) sama bym sobie chętnie taki sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię lakierów, które stwarzają takie problemy,mimo że tak pięknie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki temu, że są słabe w obsłudze to nie żałuję, że ich nie kupiłam :D Chociaż ładne są, nie powiem, żółte odcienie są niestety zapominane przez producentów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam nigdy lakierów z tej firmy, ale ten żółty kolorek bardzo ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest sliczny! ;) cała kolekcja bardzo mi sie podoba, ale początki tez nie były łatwe. Najpierw niezle sie musiałam nameczyc przy malowaniu ;/ ale teraz jest juz dobrze i nawet 2 warstwy mi wystarczaja. WIem ze ciezko uwierzyc bo duzo osob ma z nimi problemy. Pierwsze cos to zmieniłam odzywke z polyskiem na baze wygladzająca ( z witaminami jakimis z GR) schnie na satynke więc w moim mniemaniu lakier sie nie slizgał. Po drugie... ja tak nim często malowałam ze teraz ma idealna konsystencję i nawet mi nie bombluje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger