Moje odkrycia roku 2014

Wstępnie nie miałam w planach publikowania żadnego wpisu podsumowującego miniony rok, ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że o kilku rzeczach warto napisać i podzielić się z Wami informacjami o sprawdzonych kosmetykach :)

Tytuł właściwie powinien brzmieć "odkrycia, zaskoczenia i nowinki" ;) Zacznę od kilku kosmetyków, które na pewno zostaną ze mną na dłużej, a potem przedstawię lakiery, które z różnych powodów zajmują czołówkę na liście moich ubiegłorocznych zdobyczy. Uprzedzam - to post gigant ;) Miłego czytania!

Na pierwszy ogień - samoopalacz do twarzy Estee Lauder. Trafił do mnie w ramach zakupów za kartę podarunkową z Sephory, którą na urodziny sprezentowały mi przyjaciółki. W minionym roku z powodu ciąży raczej unikałam słońca, stąd aby nie być stale bladą potrzebowałam dobrego kosmetyku opalającego przeznaczonego typowo do twarzy, który nie zrobi ze mnie żółtego potwora. I powyższy kosmetyk sprawdził się w 100%! Jest bardzo wydajny, nie ma drażniącego zapachu i daje świetny efekt naturalnej opalenizny. 
Podczas wyżej opisanych zakupów w Sephorze poszukiwałam też dobrego korektora. Nad produktem Make Up For Ever zastanawiałam się długo, bo był dość drogi, ale po przetestowaniu próbki, którą dostałam w sklepie i porównaniu jakości i działania z innymi dostępnymi korektorami, wiedziałam że jest wart swojej ceny. Działa rewelacyjnie, świetnie stapia się ze skórą, maskuje wszystkie niedoskonałości i cienie bez sztucznego efektu i jest baaardzo wydajny.

Widoczny po prawej stronie tusz do rzęs Wibo, to dla odmiany kosmetyk z (bodajże) najniższej półki cenowej. Jego regularna cena to chyba coś ok. 10zł, a pierwszy raz "złapałam" go w promocji za 6zł. Nie spodziewałam się cudów, a jednak zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Tusz świetnie wydłuża i podkręca moje rzęsy, ma idealną konsystencję i wierzcie mi, że w porównaniu z tuszem Astor za 4x wyższą cenę, zdecydowanie wygrywa! Jeden z dwóch tuszy w życiu, który kupiłam ponownie po skończeniu pierwszego opakowania.
Jeśli chodzi o lakiery Colour Alike, to pozostały moją największą miłością i w sumie mogłabym tu wkleić całą swoją kilkudziesięciulakierową kolekcję, ale powyższy lakier najbardziej ze wszystkich zasługuje na miano "zaskoczenia" i "odkrycia". Lakier z Colorowo, wycofany już z regularnej sprzedaży, upolowany w zakładce "Outlet" jest jednym z moich ulubieńców. Ma cudny intensywny kolor, świetnie się nim maluje i co najciekawsze - super nadaje się do stempli (pełna recenzja tutaj -> KLIK).
Lakier-marzenie jeszcze z początków lakierowej manii. Czarne linearne holo z absolutnie niesamowitej kolekcji Halo Hues z Color Club. Upolowany na tegorocznych targach, jest moim drugim z tej kolekcji, a chętnie przygarnęłabym wszystkie ;) Co tu dużo pisać, "Beyond" jest boski i nie mogę oderwać wzroku od paznokci za każdym razem kiedy nim pomaluję ;)
Mój pierwszy Essie i jak na razie jedyny. Nie wiedziałam do tej pory co ludzie widzą w tych drogich i nawet niespecjalnie odkrywczych kolorystycznie lakierach. Do momentu, kiedy w moje ręce trafił powyższy egzemplarz - "Chastity" - w ramach wymianki z Zu. Poza pięknym kolorem to lakier zbliżony do ideału - świetnie się nim maluje, pięknie błyszczy, szybko schnie. I mimo, że nadal uważam, że te lakiery są odrobinę za drogie, to patrzę na nie przychylniejszym okiem niż wcześniej ;) Pełna recenzja tutaj -> KLIK
Tu będzie szybko - nie spodziewałam się że lakier za tak śmieszne pieniądze będzie miał tak świetny intensywnie neonowy kolor, krył po 2 warstwach i robił taki efekt jak powyższy neonowy marmurek.
Moja nowa miłość lakierowa, która podobnie jak w przypadku Essie, zaczęła się od wymianki z Zu. Różowy Dragon z Barry M zachwycił mnie formułą i pięknym błyskiem po wyschnięciu. Potem z Londynu za sprawą męża przyleciały do mnie również: Damson i Guava. I przepadłam. Zdecydowanie chcę więcej i jestem zachwycona serią Gelly Hi-Shine. Recenzje tu: KLIK i tu: KLIK.
I wreszcie - last but not least - mój własny zestaw do robienia lakierów z Dance Legend. Chyba marzenie wielu lakieromaniaczek! "Zachorowałam" na niego od pierwszego zobaczenia. A potem odkładałam, odkładałam, czekałam i jest! Zestaw jest super, daje ogromne możliwości i ogromną satysfakcję. Szczegółowo opiszę go w oddzielnym poście, natomiast w skrócie napiszę, że zestaw składa się z dwóch baz do lakieru, kilku kolorowych barwników, przeróżnych glitterów i shimmerów, buteleczek j.w. oraz zabawnych naczynek i "narzędzi" do mieszania :) Świetna zabawa!

Czy znacie/lubicie któreś z powyższych kosmetyków/lakierów?

16 komentarzy:

  1. Fajne podsumowanie:)
    Ja również w tym roku poznałam (i pokochałam) lakiery Essie :)
    Przyznam, że sama również pobawiłabym się w tworzenie lakierów w z domowym zaciszu. To musi być świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie widziałam o tym zestawie do stempli z DL.

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie czekam na recenzję tego zestawu, bo zaintrygowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez nie moge sie doczekac recenzji tego zestawu, az oczy mi sie zaswiecily moja droga!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam również na recenzję tego zestawu

    OdpowiedzUsuń
  6. Dance Legend zachwycają mnie ogromnie! Co do Colour Alike - jestem wielką fanką tych lakierów. Essie - zależy, które, są za drogie, ale poluję na promocje - ogólnie są OK. Marmurki Lemaxu są super! No i Barry M :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marmurkowe Lemaxy też bardzo polubiłam ;) czekam na post z recenzją zestawu i co stworzyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach te lakiery <3 CA mam kilka i każdy lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pisz o tu szybko o tym zestawie z DL ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne kolory lakierów i ładny blog ( w kolorze moich obecnych paznokci ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Zestaw do robienia własnych lakierów z Dance Legend najfajniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne podsumowanie, ten zestaw to super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne podsumowanie :) Lemaxy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne Barry M! ♥ zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. WOAH jaki neon! Nie widziałam nigdy lakieru tej marki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger