Ognisty gradient

Lakiery, których użyłam do dzisiejszego zdobienia, przebyły długą drogę zanim trafiły do mnie. Najpierw od Zu powędrowały do Inanny w ramach blogowej wyprzedaży, a kiedy ta uznała, że ma podobne, ja odkupiłam od niej ogniste cudowności, na które miałam chrapkę od kiedy je pierwszy raz zobaczyłam :)

Uznałam, że najbardziej efektownie będzie je pokazać w duecie, bo o ile ciemniejszy (15) solo wygląda super, to jaśniejszy (14) zupełnie mnie nie porywa. Lakiery to cudeńka marki Fenix, sprzedawane na pewno przez stronę internetową: KLIK. Mają wiele fajnych kolorów, ale cena
standardowa jest jak dla mnie zbyt wysoka.

Malowanie Fenixami jest bardzo przyjemne i bezproblemowe. Dwie warstwy wystarczą do idealnego pokrycia płytki. Jeśli chodzi o kolory to jaśniejsza 14-stka to taki jasny pomarańcz z żółtymi tonami, a ciemniejsza 15-stka to kolor do którego idealnie pasuje określenie "czerwona pomarańcza". Dzięki niejednolitej strukturze (glassfleck?) kolory idealnie się połączyły przy nakładaniu gąbką. Lakier nie zabarwił płytki a zmywanie nie było trudne, mimo, że trochę się tego obawiałam. Zużyłam może jeden wacik więcej na doczyszczenie skórek, ale nie było to uciążliwe. Jedyne co zepsuło efekt końcowy, to bąble z gorąca, które nie zniknęły mimo użycia topa. Nie wiecie jak się cieszę, że minęły już te tropikalne upały!

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Nailtek Intensive Therapy II
- 2 warstwy Fenix nr 14
- do gradientu: Fenix nr 15
- 1 warstwę Inglot Fast Drying Top Coat









Tu jeszcze jedno zdjęcie przy innym oświetleniu, lepiej widać gradient:









18 komentarzy:

  1. cieszę się, że w końcu trafiły do Ciebie ;) no i muszę przyznać, że bardzo fajnie wygląda taki gradient :) jakbyś miała płonące paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie. Mam podobne lakiery z P2, seria Summer Attack.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie!!! Pazurki jak na Hunger games 'catching fire'- baaaardzo mi sie podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne porównanie :) Mam China Glaze właśnie z kolekcji inspirowanej tym filmem i ma kolor pośredni pomiędzy Fenixami, też taki ognisty :))

      Usuń
  4. Aż się rozejrzę za nimi albo czymś podobnym. Strasznie mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie!!! kojarzy mi się z ogniem

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorki i efekt jaki uzyskałaś bardzo mi się podobają ;) lubię jak jest tak ogniście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Płomienny gradient! Wygląda bardzo ładnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. kolory tych lakierów do mnie nie przemawiają, ale muszę przyznać że gradient wygląda bardzo fajnie i nieoczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Beautiful! Gorgeous gradient effect <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te kolory :-) Nie dziwię się, że chorowałaś na te Feniksy bo są piękne :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogniście :) to połączenie porywa, niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładne ogniste połączenie ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny jest ten gradient! <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger