Namiastka wakacji w tropikach

Powiem szczerze, że ze wszystkich kosmetyków i lakierów przywiezionych z Niemiec, najbardziej nie mogłam się doczekać, żeby pokazać Wam to glassfleckowe (jak mi się wydaje) cudo z Catrice! :)

To był lakier, który wprost wołał "kup mnie!", a jako fanka niebieskości nie mogłam tego głosu zignorować ;)

Nałożyłam 2 warstwy i dopiero na zdjęciach zauważyłam, że miejscami są prześwity przy końcówkach. Na żywo paznokcie wyglądały na jednolicie pokryte. Malowało mi się bez problemu, szybko wysechł i chyba dość
długo go nosiłam, bo strasznie mi się podobał ;) Trochę problemów sprawił przy zmywaniu, bo ten shimmer lekko rozłaził się po skórkach. Jednak nie było to nic, z czym by sobie nie poradził drugi wacik. Obawiałam się trochę zabarwienia płytki mimo użytej bazy, ale nic takiego się nie stało.

Jeśli chodzi o kolor, to w sumie jego odcień zależy od oświetlenia, jednak dla mnie jest to morski ze zdecydowaną przewagą niebieskiego tonu. Niesamowicie błyszczy, mieni się - no po prostu kwintesencja wakacji! Wspomnę jeszcze o buteleczce, a właściwie nakrętce, która również przyciągnęła moją uwagę ;)

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Paese Mineralna baza wygładzająca
- 2 warstwy Catrice Never Green Before
- 1 warstwę Fast Drying Top Coat Inglot













29 komentarzy:

  1. piękny odcień, jednak dla mnie nieco za dużo błysku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Meg błyszczące, takie lubię najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam właśnie, kiedy go pokażesz ;) piękny jest ;) podobał mi się już w butelce a na paznokciach jeszcze ładniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak! dlatego właśnie poszedł na pierwszy ogień ;)

      Usuń
    2. prawdziwa perełka z niego ;)

      Usuń
  4. Ciekawy odcień niebieskiego ;-) Wygląda fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowity niebieski, az nie moge oderwac oczu....super zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny kolorek, cudownie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten odcień zawsze będzie mi się kojarzył z Syrenką Arielką :) Śliczny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie! Arielka to idealne skojarzenie :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Catrice :) Lakier jest boooski, genialny morski odcień <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi sie ze mam podobny z paese 351, ale jeszcze cieszko mi to stwierdzic, nie mniej jednak jest cudowny, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten Paese, o którym piszesz, jest zdecydowanie ciemniejszy, bardziej granatowy. chociaż wykończenie bardzo podobne :)

      Usuń
  10. Przepiękny! Jeszcze chyba takiego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudo! Napatrzeć się nie mogę! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Trochę mi przypomina turkusowy Sally Hansen z serii HD. Ale jest inny.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak głębia morska :D super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny też mam taki w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger