Silky nails

Nieczęsto na moich paznokciach goszczą takie jasne, delikatne kolory. Tym razem jednak zrobiłam wyjątek, ponieważ miałam wielką ochotę wypróbować na sobie nowość jaką są lakiery z wykończeniem satynowym, nazwanym przez Misslyn "silk touch". 

Podczas dnia z promocjami na markę Misslyn w Hebe, wybrałam delikatny róż o numerku 06 i nazwie "Ballet". Lakierem malowało mi się dobrze no i to czego się najbardziej obawiałam - ślady po pędzelku - zupełnie nie wystąpiło. To jest właśnie to, co odróżnia ten lakier i wszystkie o satynowym wykończeniu, od takich tandetnych perłowych lakierów sprzed lat.
Nałożyłam 2 warstwy, ale jak widzicie na niektórych fotkach, można by dodać jeszcze trzecią, żeby uzyskać zupełnie 100% krycie - delikatnie prześwitują końcówki. Lakier wysycha do półmatu, co akurat niespecjalnie mi odpowiada, więc na moich zdjęciach zobaczycie pokryty warstwą Poshé.

Powiem Wam, że słyszałam już przeróżne opinie o tym wykończeniu, czasem zupełnie skrajne. Ja po malowaniu lakierem Misslyn jestem do niego absolutnie przekonana :) W szybki i przyjemny sposób uzyskujemy delikatny, elegancki manikiur z iskrzącymi w słońcu mini drobinkami (widoczne w przybliżeniu). W kolekcji były jeszcze 3 inne kolory, ale ten wydawał mi się najbardziej "dziewczęcy", a takiego akurat szukałam ;)

A jakie jest Wasze zdanie o satynowych lakierach?

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Paese Mineralna baza wygładzająca
- 2 warstwy Misslyn Silk Touch "Ballet"
1 warstwę Poshé











16 komentarzy:

  1. fajnie sie prezentuje chociaż ja bym go zostawiła w półmacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja nie lubię takiego wykończenia półmatowego ;) poza tym miałam wrażenie, że powierzchnia jest jakaś taka nierówna. chociaż faktycznie w założeniu producenta pewnie powinien zostać bez topa ;)

      Usuń
  2. faktycznie wykonczenie perfekcyjne. A roz bardzo interesujacy!

    OdpowiedzUsuń
  3. delikatny i elegancki ten róż ;) też zawsze mam mieszane uczucia co do malowania lakierami o perłowym wykończeniu ;) tutaj nie widać tych pociągnięć pędzelka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja pierwsza "perła" ever i w takim wydaniu bardzo mi odpowiada :)

      Usuń
  4. Jak dla mnie za jasny :P Za to jaki fajowy pierścień masz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dzięki! chciałam jakoś przełamać słodycz i delikatność lakieru ;)

      Usuń
  5. ładny, ja ostatnio mam totalnego świra na punkcie matów, satyn i ogólnie niebłyszczących lakierów :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie subtelne różę :) Piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie widzi mi się zbytnio... a ten pierścień, wtf? nie wyobrażam go sobie nosić, chyba niewygodny jest ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe, wbrew pozorom nie jest niewygodny, bo też nie do noszenia na codzień :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam tych lakierów bardzo ciekawa, i powiem Ci, że może wypróbuję,ale będę pewnie nosić bez nabłyszczacza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam i bardzo lubię! osobiście nie nakładałam na lakiery satynowe żadnego topa, ale efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger