Klasyka nude

Zanim kupiłam sobie stempel Konad i zaczęłam bawić się w stempelki, nie miałam w swoich zbiorach takiego najbardziej klasycznego nudziaka. Trochę dlatego, że nie noszę raczej takich zlewających się z palcem kolorów, ale trochę też z tego powodu, że kilka razy kiedyś zawiodłam się na sposobie krycia kolorów nude. 

Lakier, który dziś prezentuję znalazłam w szafie Eveline i jest to mój pierwszy Mini Max :D Wprawdzie szukałam tych słynnych holosków, ale jako że ich nie było - pocieszyłam się dwoma, (jak sie okazało potem) świetnymi kremowymi egzemplarzami.
Tak! Lakierem maluje się świetnie, dwie warstwy dają piękną, lśniącą i jednolitą taflę. Nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jeszcze do tego wszystkiego lakier szybko schnie :)

Nosiłam go solo przez jeden dzień, a potem już musiałam coś urozmaicić ;) Postęplowałam go kołami zębatymi z płytki BM z użyciem fioletu z Wet n Wild (recenzowany tutaj: KLIK). Niestety fotki z ostemplowanymi pazurkami robiłam przy marnym świetle i z nienakremowanymi rękami, więc są kiepskie, stąd tylko dwie.

Do manikiuru użyłam:
- 1 warstwę Protecting Base Coat od Essence
- 2 warstwy Eveline Mini Max nr 496
- do stempli płytka Bundle Monster BM-415 i lakier Wet n Wild Buffy The Violet Slayer

















13 komentarzy:

  1. Mm mm lubię lubię lubię to :) super Ci wyszlo!

    OdpowiedzUsuń
  2. piekny ten lakier eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nudziaczek doskonały :D I przyjemne początki stempelkowe - tak trzymaj :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny nudziak! Uwielbiam takie odcienie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Solo i ze stempelkami Eveline prezentuje się wybornie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama też nie przepadam za nudziakami , ale ten mi się nawet podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od czasu do czasu ten u mnie gości, ale raczej nigdy solo ;)

      Usuń
  7. uwielbiam nudziaki i lakiery z serii minimax :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam go wczoraj. Zakochałam się w odcieniu już w sklepie. Wygląda bardzo ładnie naturalnie. Chodź mam go na paznokciach dopiero 1 dzień, to i tak wiem, że to będzie jeden z moich ulubieńców! :) Jeśli lubisz odcienie nude, to polecam Bell Air Flow, wszelkie beże i brązy są niesamowite i jednocześnie cudownie się nimi maluje ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jeśli podoba Ci się to co robię, będzie mi miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych :)

Proszę nie oferować obserwacji za obserwację - bądźmy dorośli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Redhead Nails | blog paznokciowy , Blogger